Po nitce do kłębka - prosto do biblioteki!
Dzisiejsze zajęcia z BiblioSmykami przemknęły nam niczym kot między regałami – cichutko, zwinnie i z błyskiem ciekawości w oczach. Nie zabrakło twórczych harców.
Kreatywność drapała w drzwi wyobraźni, a ciekawość przeciągała się leniwie, by za chwilę zrobić literacki sus w nieznane.
W takiej atmosferze czas mija zdecydowanie za szybko, dlatego już ostrzymy pazurki na kolejne spotkanie.
Jak wiadomo – kto czyta, ten nie błądzi… tylko zawsze spada na cztery łapy!

























