Motylek Bibi wylądował dziś na zajęciach BoblioSmyków…
i narobił niezłego zamieszania!
Okazało się, że Bibi ma mnóstwo przyjaciół i każdy z nich chciał się dziś z nami pobawić. A nasze Smyki?
Cóż… naśladowały tak dzielnie, że chyba pół biblioteki zaczęło się zastanawiać, czy nie otworzyliśmy małego zoo!
Śmiechu, ruchu i radosnego zamieszania było dziś tyle, że aż trudno było się rozstać!
Jeśli tak wygląda motylkowa wizyta, to chyba będziemy musieli zapraszać Bibi częściej…

























